Gdy kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna inwigilacja

Wszechobecny monitoring stał się jednym z najważniejszych narzędzi współczesnych państw – z jednej strony wzmacnia bezpieczeństwo, z drugiej budzi obawy o rosnącą ingerencję w prywatność.  W Polsce, podobnie jak na świecie, kamery i systemy analityczne wspierają służby w reagowaniu na zagrożenia, jednak ich rozwój i coraz szersze stosowanie wywołuje pytania o granice nadzoru.  Coraz bardziej zaawansowane technologie, w tym rozpoznawanie rysów twarzy czy analiza zachowań, zmieniają sposób funkcjonowania instytucji publicznych i otoczenia oraz mają ogromny wpływ na politykę, gospodarkę i środowisko, a przede wszystkim obywateli.

Ewolucja nadzoru – narracja bezpieczeństwa a obawy przed inwigilacją

Rozwój monitoringu w przestrzeni publicznej nie jest zjawiskiem nowym, jednak jego współczesna skala i funkcje wynikają z połączenia kilku procesów: postępu technologicznego, rosnących oczekiwań dotyczących bezpieczeństwa oraz zmiany sposobu zarządzania miastami i instytucjami publicznymi.  W ostatnich latach monitoring przestał być prostym systemem obserwacji czy rejestracji obrazu – stał się narzędziem analitycznym, które dzięki sztucznej inteligencji potrafi analizować zachowania, wykrywać anomalie, a w efekcie wspierać służby w czasie rzeczywistym.  Według raportu Frost & Sullivan systemy oparte na analizie obrazu w czasie rzeczywistym są obecnie wdrażane w większości dużych miast na świecie, a ich rozwój napędzają inwestycje w infrastrukturę smart city oraz dostępność sieci 5G (2025, Frost & Sullivan, „Reimagining Surveillance: How AI-Powered Analytics Are Securing the Future”).

Rozszerzanie monitoringu na coraz większe obszary często jest uzasadniany potrzebą zwiększenia bezpieczeństwa.  Między innymi po zamachach terrorystycznych, jakie miały miejsce   Europie i USA w latach 1990-2010, wiele państw znacząco rozszerzyło zakres stosowania kamer w przestrzeni publicznej, argumentując to koniecznością szybszego reagowania na zagrożenia.  W Polsce monitoring miejski rozwija się głównie w dużych aglomeracjach, gdzie samorządy wskazują na jego znaczącą rolę w prewencji przestępczości oraz poprawie wykrywalności wykroczeń.  Jednocześnie rośnie liczba systemów instalowanych przez podmioty prywatne, co dodatkowo zwiększa gęstość sieci kamer.

Rozwój monitoringu wywołuje jednak wiele wątpliwości oraz dyskusje o tym, czy chodzi tylko o podnoszenie poziomu bezpieczeństwa i ochrony, czy może także o zapewnienie służbom podległym władzy możliwości narzędzi do kontroli społecznej.  Rozwój technologii rozpoznawania twarzy oraz systemów śledzenia ruchu między kamerami niesie nie tylko ryzyko nadużyć, ale także budzi obawy świadomego społeczeństwa o utrzymanie standardów demokratycznych.

Badaczka współczesnych systemów nadzoru prof. Shoshana Zuboff zwróciła uwagę, że „granica między bezpieczeństwem a inwigilacją zaciera się wszędzie tam, gdzie brakuje przejrzystych zasad kontroli nad danymi” (2019, The Guardian, „The goal is to automate uss: welcome to the age of surveillance capitalism”).  Także w przeglądzie badań Multidisciplinary Digital Publishing Institute nad systemami wielokamerowymi wskazano, że ich wykorzystanie AI wspierające skuteczność w identyfikacji osób może prowadzić do „niezamierzonego rozszerzenia zakresu nadzoru poza cele bezpieczeństwa” (2026, MDPI, „Recent Advances in Multi-Camera Computer Vision for Industry 4.0 and Smart Cities”).

Tego rodzaju komentarze dobrze oddają wątpliwości, które towarzyszą rozwojowi monitoringu: z jednej strony staje się jednym z kluczowych narzędzi w zarządzaniu przestrzenią publiczną, zwiększającą bezpieczeństwo; z drugiej – stwarza warunki do prowadzenia działań o charakterze inwigilacyjnym, naruszania prawa oraz nielegalnego rozszerzania władzy państw i organizacji nad obywatelami.

Prawo i legalna praktyka a nadużycia właddzy

Wykorzystywanie monitoringu przez służby publiczne jest oczywistym i jednym z kluczowych elementów systemów bezpieczeństwa, ale równocześnie coraz częściej ujawniane są przypadki jego nadużywania.  W wielu państwach narzędzia monitoringu wspierają działania operacyjne policji, straży miejskiej czy służb specjalnych, a ich stosowanie jest formalnie regulowane przepisami dotyczącymi ochrony danych i proporcjonalności działań.  W praktyce jednak granica między legalnym wykorzystaniem technologii a jej nadużywaniem bywa płynna.  Chociaż w Europie użycie monitoringu jest najczęściej uzasadniane potrzebą przeciwdziałania przestępczości, ochroną infrastruktury krytycznej czy zwiększenia skuteczności interwencji, to jednocześnie rośnie liczba przypadków, w których technologie nadzoru wykorzystywane są do działań wykraczających mocno poza te cele.

Organizacja Human Rights Watch nie raz zwracała uwagę, że komercyjne technologie nadzoru produkowane w państwach Unii Europejskiej trafiają także do krajów, które wykorzystują je do represji wobec dziennikarzy, aktywistów oraz opozycji (12.05.2026, Human Rights Watch, „Lookinng the other way: EU Failure to Prevent Surveillance Exports to Rights Violators”).  Według raportu Google Threat Analysis Group, duża część firm produkujących zaawansowane narzędzia inwigilacyjne działa na terenie UE, co tylko zwiększa odpowiedzialność europejskich instytucji za kontrolę ich eksportu.  W praktyce jednak mechanizmy nadzoru nad sprzedażą technologii są mocno niewystarczające, a część państw członkowskich zupełnie nie egzekwuje obowiązujących regulacji.  Monitoring nie jest więc wyłącznie narzędziem bezpieczeństwa, lecz także elementem globalnego rynku, na którym interesy gospodarcze mogą przeważać nad ochroną praw człowieka.

Stale rośnie globalna liczba sygnałów o nadużyciach wykorzystania monitoringu przez służby państwowe.  Eksperci ONZ ostrzegli, że „arbitralna i wszechobecna inwigilacja jest coraz częściej wykorzystywana przeciwko społeczeństwu obywatelskiemu, dziennikarzom i opozycji, tworząc efekt mrożący dla wolności słowa i demokracji” (27.04.2026, OHCHR, „Safeguard human freedoms from systematic digital interference”).  Wskazano również, że brak przejrzystych ram prawnych sprzyja nadużyciom, a współpraca pomiędzy państwami a firmami technologicznymi tworzy złożone ekosystemy nadzoru, które – nomen omen – trudno kontrolować.  W wielu krajach technologie monitoringu są wykorzystywane w działaniach walki z terroryzmem, ale jednocześnie służą do śledzenia aktywistów, ograniczania skali protestów czy monitorowania działalności politycznej osób stojących w opozycji wobec władzy.  Przykłady nadużyć nie dotyczą jednak tylko krajów o charakterze reżimowym, ale pojawiają się również w demokracjach europejskich.  Między innymi w 2025 i 2026 r. media donosiły o przypadkach wykorzystywania systemów rozpoznawania twarzy przez służby w sposób naruszający prawo, chociażby w kontekście monitorowania zgromadzeń publicznych.

Monitoring oraz systemy analityczne oparte na sztucznej inteligencji, które wspierają wykrywanie zagrożeń i analizę zachowań w przestrzeni publicznej, są stosowane w Polsce przez policję, straż miejską oraz instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo infrastruktury.  Pojawiają się jednak pytania o zakres dostępu służb do zapisów z kamer i urządzeń prywatnych oraz o przejrzystość procedur związanych z ich wykorzystaniem.  Dyskusje dotyczą również możliwości stosowania technologii rozpoznawania twarzy, które w Polsce nie są formalnie zakazane, ale ich użycie wymaga spełnienia rygorystycznych warunków prawnych.  Okazuje się jednak, że w praktyce brakuje jednolitych standardów, a część działań odbywa się w obszarze słabo uregulowanym.

Głośnym echem odbiła się afera dotycząca sterowanego politycznie użycia oprogramowania szpiegowskiego Pegasus, które umożliwiało dostęp do telefonów polityków, prawników i dziennikarzy, nieprzychylnych ówczesnej władzy.  Chociaż sprawa jest nadal badana przez niezależną prokuraturę, ujawnione podczas komisji śledczej dokumenty i informacje pokazują, że technologie monitoringu były wykorzystywane do celów stricte politycznych, a nie do ochrony bezpieczeństwa czy walki z przestępczością.

Monitoring, którego pierwotnym celem była prewencja i ochrona, poprzez przykłady wykorzystywania go jako narzędzia kontroli politycznej, represji lub nielegalnego śledzenia obywateli, stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów współczesnych systemów bezpieczeństwa, a jednocześnie okazało się, że jego stosowanie wymaga ciągłego nadzoru nad instytucjami publicznymi oraz stałej kontroli przejrzystości ich działań oraz odpowiedzialności prawnej.

Wpływ monitoringu – polityka, społeczeństwo, gospodarka, nauka i środowisko

Monitoring jako elementem infrastruktury wpływa praktycznie na wszystkie obszary życia publicznego: politykę, gospodarkę, społeczeństwo, naukę oraz środowisko.  Jego rozwój jest napędzany zarówno potrzebą zwiększenia bezpieczeństwa, ale także rosnącą dostępnością technologii analitycznych.  Chociaż monitoring jest wykorzystywany do nadzorowania przestrzeni publicznej, ochrony infrastruktury krytycznej czy wspierania działań operacyjnych służb, to coraz częściej pojawia się w dyskusjach na temat zakresu kontroli nad obywatelami, przejrzystości państwa i odpowiedzialności instytucji publicznych.  W kontekście nadużyć z lat ubiegłych Komisja Europejska zwróciła uwagę, że narzędzia monitoringu wymagają jasnych zasad stosowania, a Polska powinna wzmocnić mechanizmy nadzoru nad działaniami administracji, aby zwiększyć zaufanie społeczne i poprawić jakość procesów decyzyjnych (3.06.2026, European Commission, „Comission Staff Working Document 2026 Country Report – Poland”).

Z punktu widzenia gospodarki, rozwój sektora technologicznego oraz inwestycje w infrastrukturę cyfrową systemów monitoringu, a także wzrost znaczenia systemów analitycznych opartych na sztucznej inteligencji tworzy zapotrzebowanie na nowe kompetencje oraz zwiększa udział firm technologicznych w dostarczaniu rozwiązań dla administracji publicznej.  Jednocześnie monitoring jest wykorzystywany w sektorach takich jak transport, energetyka czy handel, gdzie wspiera między innymi analizę ruchu, optymalizację procesów i bezpieczeństwo operacyjne.  W ostatnich dwóch latach Polska zwiększyła inwestycje w cyfryzację infrastruktury, co według raportu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju ma wspierać wzrost gospodarczy i poprawę efektywności usług publicznych (2026 EBRD, Transition Report 2025-2026).  Monitoring jest oczywiście częścią tego procesu, ponieważ stanowi źródło danych wykorzystywanych w systemach zarządzania miastem i usługami publicznymi.

Bardziej złożony jest wpływ monitoringu na społeczeństwo.  Z jednej strony część obywateli postrzega monitoring jako narzędzie zwiększające bezpieczeństwo, szczególnie w dużych miastach; z drugiej strony rośnie świadomość ryzyka związanego z nadmiernym gromadzeniem danych i możliwością ich niewłaściwego wykorzystania.  Organizacje społeczne nieustannie zwracają uwagę, że monitoring może wpływać na zachowania ludzi w przestrzeni publicznej, ograniczając spontaniczność, a także poczucie prywatności.

Rozwój technologii monitoringu jest pochodną rozwoju nauki.  Uczelnie i instytuty prowwadzą projekty badawcze dotyczące analizy obrazu, systemów detekcji zdarzeń oraz wykorzystania sztucznej inteligencji w nadzorze przestrzeni publicznej.  Współpracując z samorządami oraz firmami technologicznymi, tworzą rozwiązania, które mają wspierać bezpieczeństwo i efektywność zarządzania.  Badania obejmują również kwestie etyczne, takie jak ryzyko błędów algorytmicznych czy wpływ monitoringu na prawa obywatelskie.  Publikacje naukowe zwracają uwagę, że rozwój systemów wielokamerowych zwiększa możliwości analizy zachowań, ale jednocześnie wymaga ścisłych regulacji, aby ograniczyć ryzyko nadużyć (2026, MDPI, Algorithms Journal, „Recent Advances in Multi-Camera Computer Vision for Industry 4.0 and Smart Cities: A Cities: A Systematic Review”).

Mniej oczywisty, ale również istotny jest monitoring środowiska naturalnego.  Systemy są wykorzystywane do nadzorowania jakości powietrza, analizy ruchu drogowego oraz monitorowania obszarów chronionych.  Rośnie liczba projektów, które łączą monitoring wizyjny z analizą danych środowiskowych, co wspiera działania w zakresie ochrony przyrody oraz zarządzania przestrzenią.  Monitoring jest także elementem systemów inteligentnego transportu, które mają zmniejszać emisje spalin między innymi poprzez optymalizację ruchu drogowego czy redukcję korków.

Granica między bezpieczeństwem a prywatnością staje się coraz trudniejsza do jednoznacznego określenia, ponieważ rozwój technologii monitoringu znacząco zwiększa możliwości służb i instytucji publicznych.  Debata na temat narzędzi nadzoru dotyczy przede wszystkim tego, jak daleko państwo może sięgać w prywatność w imię ochrony obywateli.  W praktyce granica ta zależy od jakości regulacji, przejrzystości działań oraz skuteczności mechanizmów kontroli.

Europejski Inspektor Ochrony Danych zwrócił uwagę, że technologie rozpoznawania twarzy oraz systemy analizy zachowań mogą prowadzić do „systematycznego naruszania prywatności, jeśli nie są objęte ścisłymi ograniczeniami i nadzorem” (04.2026, EDPB, „Statement on the Use of Facial Recognition in Public Spaces”).  Wskazał też, że państwa członkowskie powinny wprowadzać jasne zasady dotyczące stosowania monitoringu, w tym ograniczenia czasowe, zakresowe i proceduralne.  W Polsce temat regulacji nie jest szczególnie intensywny, chociaż w kontekście rosnącej liczby kamer oraz możliwości integracji danych z różnych źródeł powinien być jak najszybciej podjęty, szczególnie, że monitoring może być wykorzystywany nie tylko do działań operacyjnych, lecz także do analizy zachowań społecznych, co może zwiększać ryzyko nadużyć.

Należy jednak spodziewać się, że w najbliższych latach monitoring będzie coraz bardziej zintegrowany z systemami analitycznymi opartymi na sztucznej inteligencji, co niewątpliwie podniesie skuteczność działań operacyjnych prowadzonych przez służby, ale również wywoła znacznie szerszą debatę o ochronie praw obywatelskich.  Rekomendacje obejmują wprowadzenie jednolitych standardów stosowania monitoringu, ograniczeń dotyczących analizy biometrycznej, obowiązkowej transparentności działań służb oraz niezależnego nadzoru nad wykorzystaniem danych.  Tylko połączenie technologii z odpowiedzialnymi regulacjami pozwoli zachować równowagę między bezpieczeństwem a prywatnością.  [MI]


Dziękuję, że przeczytałaś/przeczytałeś mój artykuł. Jeżeli chcesz być informowana/informowany o nowych publikacjach, polub i obserwuj profil IKONA.press na portalach Bluesky + Facebook + Linkedin.


Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Archiwalne

Tagi

Bezpieczeństwo międzynarodowe Bezpieczeństwo wewnętrzne Biznes Bliski Wschód Chińska Republika Ludowa Demokracja Dezinformacja Donald Trump Donald Tusk Edukacja Energetyka Etyka Globalne ocieplenie Humanizm Innowacje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Klimat Konstytucja RP Kosmos Kryzys gospodarczy Legislacja Ministerstwo Sprawiedliwości NATO Ocean Ochrona obywatela Ochrona przyrody Odnawialne źródła energii Polityka społeczna Prasa i Media Prawa Człowieka Prawa obywatelskie Prawo Praworządność Reżim Stany Zjednoczone Strategia rozwoju Sztuczna Inteligencja Służba Zdrowia Transformacja energetyczna Transformacja technologiczna Unia Europejska Waldemar Żurek Wojna Węgry Środowisko