Obcy – lustrzana iluzja podobieństwa

Kino od niemal samego początku swojej historii lat eksploruje w ramach science-fiction temat istot pozaziemskich.  Robi to jednak w sposób zaskakująco powtarzalny.  Obcy rzadko są naprawdę „obcy” – częściej stanowią przekształconą, czy wręcz zniekształconą wersję człowieka, z naszymi lękami, ambicjami i konfliktami.  Niezależnie od tego, czy pojawiają się jako bezwzględni najeźdźcy, jak w „Independence Day”, enigmatyczni komunikatorzy jak w „Arrival”, czy społeczne metafory jak w „District 9”, ich funkcja pozostaje podobna: konfrontują ludzkość z samą sobą.

Z jednej strony kino pokazuje obcych jako istoty wysoce inteligentne, zdolne do podróży międzygwiezdnych; z drugiej – niemal zawsze uzbrojone i gotowe do konfliktu.  Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź na pewno nie leży w wiedzy o kosmosie, lecz w mechanizmach narracyjnych oraz psychologii odbiorców filmów.  Twórcy obrazów operują bowiem schematami, które są zrozumiałe, emocjonalnie angażujące, a przede wszystkim ekonomicznie opłacalne.  Humanoidalna forma obcych ułatwia ich identyfikację, zaś konflikt zbrojny zapewnia dynamikę fabularną.  W efekcie powstaje swoisty paradoks: im bardziej zaawansowane technologicznie są przedstawiane istoty pozaziemskie, tym bardziej przypominają ludzi w swoich działaniach.  Kino science-fiction buduje więc dość przewidywalny obraz obcych oraz porusza zagadnienia relacji między nimi a ludźmi.

Formy i typologie istot pozaziemskich

Kinematografia science-fiction od dekad buduje katalog istot pozaziemskich, które – choć różnorodne – układają się w kilka powtarzalnych typów.  Najbardziej rozpoznawalny model to obcy jako zagrożenie biologiczne lub militarne, czego klasycznym przykładem jest ksenomorf z serii „Alien”.  To organizm pozbawiony empatii, działający instynktownie, zredukowany do funkcji przetrwania i reprodukcji.  Podobną logikę znajdziemy w filmach „Predator”, gdzie obcy nie tyle niszczy, co poluje – jest inteligentny, ale jego etyka opiera się na brutalnej selekcji.

Druga kategoria to istoty przewyższające człowieka intelektualnie, często niejednoznaczne moralnie.  W „Arrival” obcy komunikują się poprzez złożony system znaków, który zmienia sposób postrzegania czasu.  W „Close Encounters of the Third Kind” kontakt ma charakter niemal transcendentalny, pozbawiony agresji.  Z kolei w „Annihilation” obcość przyjmuje formę niezrozumiałego zjawiska, które przekształca rzeczywistość, zamiast ją podbijać.

Trzeci typ to istoty humanoidalne funkcjonujące w strukturach społecznych podobnych do ludzkich.  Uniwersum „Star Wars” czy „Star Trek” prezentuje dziesiątki ras, które różnią się fizycznie, ale działają według znanych schematów kulturowych, politycznych i militarnych. W „Avatar” Na’vi są biologicznie inni, ale społecznie wyjątkowo bliscy człowiekowi.

Istnieje też kategoria obcych jako pasożytów lub sił infekujących – jak w „The Thing” czy „Invasion of the Body Snatchers”.  Tutaj granica między człowiekiem a obcym zostaje zatarta, natomiast zagrożenie staje się wewnętrzne.

Na przeciwnym biegunie znajdują się formy bardziej „oswojone”, jak w „E.T. the Extra-Terrestrial czy „Paul”, gdzie obcy są emocjonalni, często ironiczni, a ich funkcja narracyjna polega na budowaniu więzi z człowiekiem.

Od wojny po współpracę – relacje z ludźmi

Relacje między ludźmi a istotami pozaziemskimi w kinie rzadko są neutralne.  Dominują dwa skrajne modele: konflikt lub próba komunikacji.  Konflikt, często militarny, jest osią fabuły w produkcjach takich jak „Independence Day”, „The War of the Worlds” czy „Edge of Tomorrow”.  Obcy są tam siłą inwazyjną, a człowiek reaguje obronnie.  Narracja jest prosta: przetrwanie wymaga walki.

Bardziej złożone relacje pojawiają się tam, gdzie kontakt nie jest jednoznacznie wrogi.  W „District 9” obcy są uchodźcami, marginalizowanymi przez ludzi.  Film odwraca klasyczny schemat, pokazując człowieka jako stronę dominującą i opresyjną.  W „Contact” relacja opiera się na naukowym dialogu i próbie zrozumienia, choć kończy się ona w sposób niejednoznaczny.

W produkcjach takich jak „Interstellar” czy „2001: A Space Odyssey” obcy nie występują bezpośrednio jako postacie, ale jako inteligencje wpływające na rozwój ludzkości.  Relacja ma charakter pośredni, niemal eksperymentalny.

Ciekawym przypadkiem są też filmy o współpracy militarnej lub technologicznej, jak „Stargate”, gdzie kontakt prowadzi do eksploracji kosmosu, ale jednocześnie ujawnia konflikty międzyrasowe.

Humanoidalność, uzbrojenie i logika konfliktów

Dominacja humanoidalnych form obcych wynika przede wszystkim z ograniczeń produkcyjnych i narracyjnych kina.  Aktor w kostiumie jest tańszy i łatwiejszy do „odczytania” przez widza niż całkowicie abstrakcyjna forma życia.  Widz potrzebuje punktów odniesienia: twarzy, gestów, emocji.  Dlatego nawet w zaawansowanych produkcjach, jak „Guardians of the Galaxy”, obcy mają ludzkie cechy psychiczne i społeczne.

Drugim powodem jest projekcja – kino science-fiction często mówi więcej o człowieku niż o kosmosie.  Obcy są lustrem ludzkich lęków: przed wojną, technologią, utratą kontroli. Uzbrojenie obcych w filmach takich jak „Battle: Los Angeles” czy ‘Pacific Rim” nie wynika z potrzeby realizmu, lecz z dramaturgii. Konflikt generuje napięcie, a wojna daje strukturę fabularną.

Istnieje też aspekt ideologiczny. W okresie zimnej wojny obcy często symbolizowali „innego” – wroga politycznego.  Współcześnie pełnią rolę bardziej uniwersalną: reprezentują chaos, nieznane lub skutki ludzkiej ekspansji.  W „Prometheus” obcy są wręcz twórcami człowieka, ale jednocześnie jego potencjalnymi niszczycielami.

Nie bez znaczenia jest też ekonomia kina.  Filmy o wojnie sprzedają się lepiej niż filmy o dialogu.  Dlatego nawet jeżeli punkt wyjścia jest pokojowy, jak w „Arrival”, napięcie militarne i tak zostaje wprowadzone.

Redefinicja człowieczeństwa i napięć społecznych

Wyobrażenia istot pozaziemskich w kinie science-fiction pełnią funkcję znacznie szerszą niż tylko element rozrywki: są narzędziem, które pozwala redefiniować pojęcie człowieczeństwa – często poprzez kontrast.  Kiedy w „District 9” obcy zostają zdegradowani do roli gettoizowanej populacji, widz nie analizuje ich biologii, lecz mechanizmy wykluczenia, które są dobrze znane z historii ludzi.  Obcy staje się figurą „innego”, a sposób jego traktowania ujawnia realne struktury uprzedzeń i hierarchii społecznych.

Podobny mechanizm działa w bardziej subtelnej formie w „Avatar”, gdzie kontakt z rasą Na’vi prowadzi do przewartościowania ludzkich norm.  Człowiek, przedstawiany jako technologicznie zaawansowany, okazuje się moralnie prymitywny.  W tym ujęciu obcy nie jest zagrożeniem, lecz lustrem, które obnaża słabości naszej cywilizacji.  Z kolei w „Blade Runner” i „Blade Runner 2049” granica między człowiekiem a „innym” zostaje całkowicie rozmyta, co podważa sens klasycznego podziału na „NAS” i „ICH”.

Jednakże dominujący nurt kina utrwala raczej odwrotną tendencję: wzmacnianie poczucia ludzkiej wyjątkowości.  W produkcjach takich jak „Independence Day” czy „War of the Worlds” ostateczne zwycięstwo człowieka – często osiągnięte mimo technologicznej przewagi przeciwnika – buduje narrację o szczególnej odporności, sprycie i moralnej wyższości Homo sapiens.  Nawet jeżeli punkt wyjścia sugeruje bezradność, finał przywraca równowagę: to człowiek przetrwa, bo jest „lepszy” w sensie adaptacyjnym lub etycznym.

Taki schemat ma jednak konkretne konsekwencje społeczne.  Utrwalanie wizji świata, w którym „inny” jest potencjalnym zagrożeniem, sprzyja wzmacnianiu postaw defensywnych również w relacjach międzyludzkich.  Kino nie działa w próżni – powiela i jednocześnie wzmacnia istniejące stereotypy.  Jeżeli obcy niemal zawsze okazuje się agresorem, to łatwo przenieść ten schemat na realne grupy społeczne postrzegane jako odmienne kulturowo czy etnicznie.  W tym sensie science-fiction – paradoksalnie – może ograniczać zdolność do akceptacji różnorodności.

Z drugiej strony istnieje nurt, który działa w przeciwnym kierunku.  Filmy takie jak „Arrival” czy „Close Encounters of the Third Kind” promują model oparty na komunikacji i poznaniu.  Obcy nie jest tam wrogiem, lecz wyzwaniem intelektualnym.  Tego typu narracje wzmacniają przekonanie, że różnice – nawet radykalne – nie muszą prowadzić do konfliktu, lecz mogą być impulsem do rozwoju.

Ostatecznie sposób przedstawiania istot pozaziemskich ujawnia napięcie między dwoma tendencjami: potrzebą dominacji a zdolnością do współpracy.  Jeżeli kino konsekwentnie eksponuje pierwszy model, wzmacnia poczucie wyższości i separacji; jeżeli. drugi – otwiera przestrzeń dla bardziej dojrzałych relacji społecznych.  Problem polega jednak na tym, że rynek filmowy częściej premiuje konflikty niż dialog, bo te są prostsze i bardziej widowiskowe.  W efekcie widz otrzymuje obraz świata, w którym „inny” rzadko jest partnerem, a częściej przeciwnikiem – i nie pozostaje to bez wpływu na sposób, w jaki definiujemy samych siebie.   [IP]


  • The War of the Worlds / Wojna światów – 1953, USA, reż. Byron Haskin, scen. Barré Lyndon, obs. Gene Barry, Ann Robinson, Les Tremayne
  • Invasion of the Body Snatchers / Inwazja porywaczy ciał – 1956, USA, reż. Don Siegel, scen. Richard Collins, Daniel Mainwaring, obs. Dana Wynter, Kevin McCarthy, Larry Gates
  • 2001: A Space Odyssey / 2001: Odyseja kosmiczna – 1968, USA, Wielka Brytania, reż. Stanley Kubrick, scen. Arthur C. Clarke, Stanley Kubrick, obs. Keir Dullea, Gary Lockwood, William Sylvester
  • Star Wars / Gwiezdne wojny: Część IV – Nowa nadzieja – 1977, USA, reż. George Lucas, scen. George Lucas, obs. Mark Hamil, Harrison Ford, Carrie Fisher (seria)
  • Close Encounters of the Third Kind / Bliskie spotkania trzeciego stopnia – 1977, USA, Wielka Brytania, reż. Steven Spielberg, scen. Hal Barwood, Jerry Belson, obs. Richard Dreyfuss, François Truffaut, Melinda Dillon
  • Alien / Obcy – 8. pasażer „Nostromo” – 1979, USA, Wielka Brytania, reż. Ridley Scott, scen. Dan O’Bannon, obs. Sigourney Weaver, Tom Skerrit, Ian Holm (seria)
  • Star Trek: The Motion Picture – 1979, USA, reż. Robert Wise, scen. Harold Livingston, obs. William Shatner, Leonard Nimoy, DeForest Kelley
  • E.T. The Extra-Terrestrial – 1982, USA, reż. Steven Spielberg, scen. Melissa Mathison, obs. Henry Thomas, Robert McNaughton, Drew Barrymore
  • Blade Runner / Łowca androidów – 1982, Hongkong, USA, Wielka Brytania, reż. Ridley Scott, scen. Hampton Fancher, David Webb Peoples, obs. Harisson Ford, Rutger Hauer, Sean Young
  • The Thing / Coś – 1982, Kanada, USA, reż. John Carpenter, scen. Bill Lancaster, obs. Kurt Russel, Wilford Brimley, T.K. Carter
  • Predator – 1987, Meksyk, USA, reż. John McTiernan, scen. Jim Thomas, John Thomas, obs. Arnold Schwarzenegger, Carl Wheaters, Elpidia Carrillo
  • Stargate / Gwiezdne wrota – 1994, Francja, USA, reż. Roland Emmerich, scen. Roland Emmerich, Dean Devlin, obs. Kurt Russel, James Spader, Mili Avital
  • Independence Day / Dzień Niepodległości – 1996, USA, reż. Roland Emmerich, scen. Roland Emmerich, Dean Devlin, obs. Will Smith, Jeff Goldblum, Bill Pullman
  • Contact / Kontakt – 1997, USA, reż. Robert Zemeckis, scen. Michael Goldenberg, James V. Hart, obs. Jodie Foster, Matthew McConaughey, James Woods
  • District 9 / Dystrykt 9 – 2009, Kanada, Nowa Zelandia, RPA, USA, reż. Neill Blomkamp, scen. Neill Blomkamp, Terri Tatchell, obs. Sharlto Copleey, Jason Cope, Nat Boltt
  • Avatar – 2009, USA, Wielka Brytania, reż. James Cameron, scen. James Cameron, obs. Sam Worthington, Zoe Saldaña, Sigourney Weaver
  • Paul – 2011, USA, Wielka Brytania, reż. Greg Mottola, scen. Simon Pegg, Nick Frost, obs. Simon Pegg, Nick Frost, Jason Bateman
  • Battle: Los Angeles / Inwazja: Bitwa o Los Angeles – 2011, USA, reż. Jonathan Liebesman, scen. Christopher Bertolini, obs. Aaron Eckhart, Michelle Rodriguez, Bridget Moynahan
  • Prometheus / Prometeusz – 2012, USA, Wielka Brytania, reż. Ridley Scott, scen. Jon Spaihts, Damon Lindelof, obs. Noomi Rapace, Michael Fassbender, Charlize Theron
  • Pacific Rim – 2013, USA, reż. Guillermo del Toro, scen. Travis Beacham, Guillermo del Toro, obs. Charlie Hunnam, Idris Elba, Rinko Kikuchi
  • Edge of Tomorrow / Na skraju jutra – 2014, Kanada, USA, reż. Doug Liman, scen. Christopher McQuarrie, Jez Butterworth, obs. Tom Cruise, Emily Blunt, Brendan Gleeson
  • Guardians of the Galaxy / Strażnicy Galaktyki – 2014, USA, reż. James Gunn, scen. James Gunn, Nicole Perlman, obs. Chris Pratt, Zoe Saldaña, Vin Diesel
  • Interstellar – 2014, USA, Wielka Brytania, reż. Christopher Nolan, scen. Christopher Nolan, Jonathan Nolan, obs. Matthew McConaughey, Anne Hathaway, Michael Caine
  • Arrival / Nowy Początek – 2016, USA, reż. Denis Villeneuve, scen. Eric Heisserer, obs. Amy Adams, Jeremy Renner, Forest Whitaker
  • Blade Runner 2049 – 2017, Hiszpania, Kanada, USA, Wielka Brytania, reż. Denis Villeneuve, scen. Hampton Fancher, Michael Green, obs. Ryan Gosling, Harisson Ford. Ana de Armas
  • Annihilation / Anihilacja – 2018, USA, Wielka Brytania, reż. Alex Garland, scen. Alex Garland, obs. Natalie Portman, Jennifer Jason Leigh, Gina Rodriguez

Dziękuję, że przeczytałaś/przeczytałeś mój artykuł. Jeżeli chcesz być informowana/informowany o nowych publikacjach, polub i obserwuj profil IKONA.press na portalach Bluesky + Facebook + Linkedin.


Tagi:

Archiwalne

Tagi

Bezpieczeństwo międzynarodowe Bezpieczeństwo wewnętrzne Bliski Wschód Chińska Republika Ludowa Demokracja Donald Trump Donald Tusk Energetyka Etyka Humanizm Innowacje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów Klimat Konstytucja RP Kosmos Kryzys gospodarczy Legislacja Ministerstwo Cyfryzacji Ministerstwo Sprawiedliwości Morze Bałtyckie NATO Ocean Ochrona obywatela Ochrona przyrody Odnawialne źródła energii Paliwa kopalne Polityka społeczna Prasa i Media Prawa Człowieka Prawa obywatelskie Prawo Praworządność Siły Zbrojne Stany Zjednoczone Strategia rozwoju Sztuczna Inteligencja Służba Zdrowia Transformacja energetyczna Transformacja technologiczna Unia Europejska Waldemar Żurek Wojna Współpraca gospodarcza Wybory parlamentarne Środowisko