Technologie dual-use – zasoby strategiczne

Jeszcze kilka lat temu o przewadze państw decydowały przede wszystkim liczebność armii, dostęp do surowców oraz potencjał przemysłowy.  Rozpoczęcie przez Rosję pełnoskalowej wojny w Ukrainie spowodowało, że większego znaczenia nabrały technologie, które powstawały wcześniej poza sektorem zbrojeniowym, a teraz znalazły zastosowanie militarne – mogą być wykorzystywane również na potrzeby bezpieczeństwa i obronności.

Aktualnie technologie podwójnego zastosowania (dual-use technologies) znalazły się w centrum zainteresowania polityków, wojskowych i inwestorów.  Między innymi drony używane do inspekcji infrastruktury, satelity obsługujące nawigację i komunikację, sztuczna inteligencja wspierająca biznes czy zaawansowane półprzewodniki napędzające gospodarkę cyfrową stały się jednocześnie elementami strategicznej i militarnej rywalizacji między państwami.  Okazuje się bowiem, że to właśnie zdolność do szybkiego opracowywania i wdrażania innowacji, coraz częściej decyduje o sile państwa, odporności gospodarki, a także pozycji na arenie międzynarodowej.

Także kraje europejskie, w tym Polska, próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości, budując własne kompetencje technologiczne i ograniczając strategiczne zależności od zewnętrznych dostawców.  Stają również przed pytaniem, czy będą jedynie odbiorcami nowoczesnych rozwiązań, czy też staną się uczestnikami technologicznego wyścigu, który może kształtować bezpieczeństwo i rozwój gospodarczy kontynentu przez kolejne dekady.

Technologiczna rewolucja w dziedzinie bezpieczeństwa

Dotychczas większość dyskusji o nowych technologiach koncentrowała się wokół ich zastosowań komercyjnych.  Sztuczna inteligencja miała zwiększać produktywność firm, satelity wspierać komunikację i nawigację, a drony znajdować zastosowanie w logistyce, rolnictwie czy monitoringu infrastruktury.  Od 2023 roku nastąpiła jednak wyraźna zmiana sposobu myślenia – coraz więcej państw zaczęło postrzegać te same technologie jako element budowania bezpieczeństwa narodowego i odporności gospodarki.

Najważniejszym impulsem zmiany podejścia do wykorzystania nowych technologii na potrzeby militarne były doświadczenia wojny w Ukrainie.  Konflikt pokazał, że przewagę mogą budować nie tyle klasyczne systemy uzbrojenia, ile rozwiązania znacząco tańsze powstające pierwotnie na potrzeby zastosowań cywilnych.  Dotyczy to zwłaszcza dronów, systemów łączności satelitarnej, analizy dużych zbiorów danych wywiadowczych oraz technologii autonomicznych wykorzystujących sztuczną inteligencję.  Spowodowało to, że granica między sektorem cywilnym i wojskowym właściwie już się zatarła.

Szczególnie istotnym zasobem strategicznym stały się półprzewodniki, będące podstawą współczesnej elektroniki.  Od ich dostępności zależy bowiem funkcjonowanie cyfrowych telefonów, samochodów i urządzeń wspierających logistykę, centrów danych, systemów energetycznych, a przede wszystkim nowoczesnych systemów wojskowych. Między innymi dlatego właśnie Unia Europejska uruchomiła program wzmacniający własne kompetencje produkcyjne.  Europejski Akt w sprawie chip-ów został powiązany z finansowaniem na poziomie 43 mld Euro, przy czym Komisja Europejska szacuje, że do 2030 roku może on przyciągnąć dodatkowe blisko 100 mld Euro prywatnych inwestycji w europejski sektor półprzewodników (22.05.2024, Reuters, „European Commission official sees $100 bln in private chip investment by 2030”).

Równolegle urosło znaczenie sztucznej inteligencji.  Jeszcze niedawno była ona kojarzona głównie z chatbotami, analizą danych marketingowych czy automatyzacją procesów biznesowych.  Obecnie znajduje zastosowanie przede wszystkim w analizie obrazów satelitarnych i danych wywiadowczych, zarządzaniu bezzałogowcami, cyberbezpieczeństwie.  Technologie AI są chyba najbardziej typowym przykładem rozwiązań podwójnego zastosowania, ponieważ ten sam algorytm może z jednej strony obsługiwać potrzeby przedsiębiorstw; z drugiej instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo czy systemów używanych przez wojsko.

Zmianę podejścia widać także w nowej polityce państw NATO.  W 2024 roku Sojusz rozpoczął pierwsze inwestycje realizowane w ramach funduszu innowacyjnego o wartości 1 mld Euro.  Środki skierowano głównie do przedsiębiorstw rozwijających sztuczną inteligencję, robotykę, technologie kosmiczne oraz zaawansowane materiały (18.06.2024, Reuters, „NATO targets AI, robots and space tech in $1.1 billion fund”).  Wypowiadając się przy okazji uruchomienia programu, zarządzający tym funduszem Andrea Traversone stwierdził: „Zapewnienie dostępu do technologii strategicznych ma kluczowe znaczenie dla zagwarantowania bezpiecznej i pomyślnej przyszłości miliardowi obywateli Sojuszu.” (j.w.).

Jednym z kluczowych czynników stała się coraz większa niestabilność geopolityczna – obok wojny w Ukrainie wzrosły napięcia wokół handlu technologiami pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Chinami i Europą.  Ograniczenia eksportowe dotyczące zaawansowanych układów scalonych czy technologii produkcji półprzewodników pokazały, że dostęp do nowoczesnych rozwiązań de’facto stał się narzędziem nacisku politycznego, w szczególności na Europę.  Technologie zaczęto więc postrzegać jako kluczowe zasoby strategiczne podobnie jak energetykę, transport czy surowce.

Istotę zmian i wagę nowych. Technologii podkreśla fakt, że w kwietniu 2024 roku Europejski Bank Inwestycyjny zdecydował o złagodzeniu zasad finansowania projektów podwójnego zastosowania.  Ułatwienia objęły między innymi rozwiązania związane z obserwacją, rozpoznaniem, ochroną infrastruktury krytycznej, mobilnością wojskową oraz dronami.  Bank poinformował jednocześnie, że dysponuje około 6 mld Euro przeznaczonymi na finansowanie projektów związanych z bezpieczeństwem i obronnością (12.04.2024, Reuters, „EIB to loosen rules to fund more defence-related projects”).

Europa na pierwszej linii technologicznej rywalizacji

Technologie podwójnego zastosowania stały się jednym z najważniejszych elementów europejskiej polityki bezpieczeństwa.  Wpływ Rosyjskiej wojny w Ukrainie, rosnące napięcia handlowe pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami, tylko przyspieszyły rywalizację o dostęp do kluczowych surowców oraz obawy dotyczące odporności europejskiej gospodarki na kryzysy geopolityczne.

Szczególne znaczenie zyskały systemy bezzałogowe, których zastosowanie w wojnie rosyjsko-ukraińskiej pokazało, że współczesny wyścig zbrojeń opiera się nie na nowoczesnych myśliwcach, śmigłowcach bojowych, czołgach czy systemach rakietowych, ale na niedużych maszynach latających – dronach używanych do prowadzenia rozpoznania, a także zdolnych precyzyjnie uderzać w cele oddalone o setki kilometrów, bez narażania ich obsługi na niebezpieczeństwo kontrataku.

Europejskie państwa obserwują te doświadczenia z dużą uwagą.  Uruchamiane są nowe programy zakupowe, a armie zwiększają współpracę z prywatnymi producentami nowoczesnych technologii.  Wiele innowacyjnych rozwiązań pochodzi od niewielkich firm technologicznych, które jeszcze kilka lat temu działały wyłącznie na rynku cywilnym, co istotnie zmienia model funkcjonowania sektora obronnego, dotychczas zdominowanego przez największe koncerny zbrojeniowe.

Europejskie kraje dostrzegają też coraz bardziej znaczenie sektora kosmicznego, a w szczególności infrastruktury satelitarnej, która coraz częściej postrzegana jest jako element bezpieczeństwa strategicznego.  Systemy obserwacji Ziemi, nawigacji oraz łączności mają znaczenie zarówno tak dla funkcjonowania gospodarki, jak dla zdolności obronnych państw członkowskich.  Przewagę uzyskują bowiem kraje potrafiące szybko integrować dane pochodzące z satelitów, czujników naziemnych oraz systemów wykorzystujących sztuczną inteligencję, w zastosowaniach cywilnych jak i militarnych.

Zagrożenia są jednak nie tylko fizyczne, dlatego coraz większą uwagę przywiązuje się także do zwiększania poziomu cyberbezpieczeństwa.  Zwiększająca się liczba oraz skala ataków na infrastrukturę krytyczną, sieci energetyczne, przedsiębiorstwa wodociągowe, systemy transportowe oraz instytucje publiczne spowodowała, że problem przestał być postrzegany jako wyłącznie kwestia informatyków, natomiast stał się jednym z głównych wyzwań polityki bezpieczeństwa państwa.  Kraje europejskie zwiększają więc swoje inwestycje w technologie wykrywania zagrożeń, ochrony danych oraz automatycznej analizy i neutralizowania incydentów.  Szczególnie ważną rolę w tej dziedzinie odgrywa sztuczna inteligencja, która pozwala identyfikować potencjalne ataki znacznie szybciej niż tradycyjne systemy ochrony.

Problemem, mocno ograniczającym rozwój tych wszystkich technologii jest dostępność półprzewodników – procesorów i pamięci masowych.  Nowoczesne systemy wojskowe, centra danych oraz nowe zastosowania sztucznej inteligencji powodują gwałtowny wzrost zapotrzebowania na najbardziej zaawansowane układy scalone.  Jednakże Europa uzależniona jest od produkcji realizowanej w Azji.  Dlatego kluczowym celem jest nie tyle zwiększanie konkurencyjności gospodarki, co ograniczenie strategicznych zależności, jakie mogłyby zostać wykorzystane przeciwko poszczególnym krajom, czy nawet całej Unii Europejskiej, w sytuacji kryzysowej, a tym bardziej bezpośredniego zagrożenia militarnego.

Duży wpływ na działania podejmowane w Europie relacje z Chinami, które albo wprowadzają na rynek technologie tanie, ale wątpliwe ze względu bezpieczeństwa, albo dążą do przejmowania europejskich firm technologicznych.  Debata publiczna coraz częściej podnosi argument, że niektóre technologie mają zbyt duże znaczenie dla bezpieczeństwa państwa, aby pozostawiać je wyłącznie mechanizmom wolnego rynku, stąd konieczna jest kontrola inwestycji zagranicznych oraz ochrona własności intelektualnej.  Dotyczy to między innymi zaawansowanych półprzewodników, systemów komunikacyjnych, infrastruktury cyfrowej oraz technologii związanych ze sztuczną inteligencją.  Dlatego też wieloletnie założenia, że globalizacja sama w sobie gwarantuje bezpieczeństwo dostaw i stabilność rozwoju technologicznego, właściwie straciły rację bytu.

Symbolem tej zmiany jest rosnąca aktywność europejskich funduszy inwestycyjnych i instytucji publicznych.  Coraz więcej środków trafia do przedsiębiorstw rozwijających technologie, które mogą znaleźć zastosowanie zarówno w gospodarce, jak i w sektorze bezpieczeństwa.  Jeszcze kilka lat temu część inwestorów unikała takich projektów ze względów wizerunkowych; dziś są one postrzegane jako kluczowy element budowania przewagi konkurencyjnej, tym bardziej w kontekście odporności gospodarczej i strategicznej niezależności Europy.

Powstający nowy ekosystem innowacji coraz ściślej łączy uczelnie, start-upy technologiczne, sektor obronny, przemysł oraz instytucje publiczne.  Wspólnym celem stał się bowiem rozwój rozwiązań typu dual-use, które coraz częściej zajmują centralne miejsce w planowaniu przyszłości przemysłu, obronności i pozycji Europy w globalnym układzie sił.

Czy Polska będzie beneficjentem wyścigu technologicznego?

Polska także stoi na szczególnej pozycji, gdy znaczenia nabierają technologie podwójnego zastosowania.  Z jednej strony nasz kraj znajduje się na wschodniej flance NATO, w bezpośrednim sąsiedztwie Ukrainy – obszaru największych zagrożeń bezpieczeństwa w Europie; z drugiej dysponuje coraz większym potencjałem przemysłowym, technologicznym i naukowym, który może zostać wykorzystany do rozwijania rozwiązań mających zastosowanie zarówno cywilne, jak i wojskowe.  Polska staje więc przed ogromną szansą, aby być nie tylko odbiorcą technologii rozwijanych przez innych, lecz coraz szerzej uczestniczyć w ich tworzeniu na potrzeby krajów Unii Europejskiej.

Głównym beneficjentem zmian jest oczywiście sektor obronny.  W ostatnich latach nastąpiło znaczące przyspieszenie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP.  Według danych NATO polskie wydatki obronne w 2025 roku osiągnęły około 4,7% PKB, co uplasowało Polskę wśród liderów Sojuszu pod względem relacji nakładów wojskowych do wielkości krajowej gospodarki (17.06.2025, NATO, „Defence Expenditure of NATO Countries 2014–2025”).  Znaczna część tych inwestycji dotyczy właśnie systemów silnie powiązanych z technologiami podwójnego zastosowania, takich jak bezzałogowce, satelitarne systemy obserwacji, środki łączności, rozwiązania cyberbezpieczeństwa – wykorzystujące także sztuczną inteligencję.

Dynamicznie rozwijają się też przedsiębiorstwa specjalizujące się w budowaniu dronów, przetwarzaniu danych geoprzestrzennych, analizowaniu obrazów satelitarnych oraz automatyzacji procesów przemysłowych.  Produkty nowych technologii tworzone z myślą o energetyce, logistyce oraz infrastrukturze krytycznej mogą być tym samym stosunkowo łatwo adaptowane do zastosowań związanych z bezpieczeństwem państwa.  Taka sytuacja otwiera szerzej płaszczyznę współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami technologicznymi sektora prywatnego a instytucjami publicznymi.

Rosnące znaczenie technologii dual-use powoduje, że coraz większa liczba projektów badawczo-rozwojowych realizowanych przez uczelnie i ośrodki badawcze odbywa się na styku nauki, przemysłu i sektora bezpieczeństwa.  Dotyczy to między innymi sztucznej inteligencji, robotyki, zaawansowanych materiałów, technologii kosmicznych oraz cyberbezpieczeństwa. Polskie instytucje zyskują tym samym łatwiejszy dostęp do europejskich programów finansowania badań, ale stają wobec konieczności konkurowania z najsilniejszymi ośrodkami badawczymi w Europie, co generalnie powinno być motywatorem szybszego i zdecydowanego postępu.

Technologii podwójnego zastosowania szczególnie mocno wpływają też na to, co dzieje się w krajowej gospodarce.  Rozwój sektora obronnego nie tylko generuje zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowanych specjalistów, inżynierów, programistów i ekspertów od analizy danych, ale w wielu regionach tworzy nowe miejsca pracy związane z produkcją zaawansowanych systemów elektronicznych i cyfrowych.  Jednocześnie firmy działające na rynku cywilnym uzyskują dostęp do rozwiązań, które wcześniej były rozwijane niemal wyłącznie na potrzeby wojska.  Mechanizm taki od wielu lat doskonale działa w Stanach Zjednoczonych, gdzie technologie wojskowe często stają się źródłem późniejszych innowacji komercyjnych.

Rosnące znaczenie bezpieczeństwa technologicznego powoduje więc wzrost zainteresowania kierunkami technicznymi i informatycznymi opartymi na programach edukacyjnych związanych z cyberbezpieczeństwem, sztuczną inteligencją i analizą danych.

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że rozwój nowych technologii niesie równocześnie nowe zagrożenia społeczne, a ściśle dotyczące prywatności obywateli.  Systemy monitoringu, rozpoznawania obrazów czy automatycznej analizy informacji z jednej strony. zwiększają bezpieczeństwo; z drugiej generują pytania dotyczące ochrony danych osobowych oraz kontroli społecznej.  Z punktu widzenia demokracji i swobód obywatelskich konieczne jest więc zachowanie równowagi pomiędzy nowymi technologiami a sposobami ich. wykorzystywania przez rządzących.

Trzeba wziąć także pod uwagę jeszcze jedną aspekt, jakim jest wpływ rozwijających się nowych technologii na środowisko oraz konieczność jego ochrony.  Rozwój infrastruktury cyfrowej, centrów danych czy zaawansowanych zakładów produkcyjnych wiąże się z rosnącym zużyciem energii oraz surowców.  Coraz większą rolę będą więc odgrywały technologie pozwalające łączyć bezpieczeństwo z efektywnością energetyczną, jak również pozostawiające możliwie najniższy ślad środowiskowy.  Dotyczy to zarówno systemów wojskowych, jak też infrastruktury krytycznej wykorzystywanej przez sektor cywilny.

Rozważając, jaka będzie przyszłość Polski, trzeba uwzględnić to, że będzie ona zależała w dużym stopniu od zdolności budowania własnych kompetencji technologicznych.  Kupowanie nowoczesnych systemów uzbrojenia nie zagwarantuje trwałej przewagi, gdy kluczowe znaczenie będzie miała zdolność do prowadzenia badań, rozwijania własnych produktów, a przede wszystkim uczestnictwo w europejskich projektach technologicznych. Jeżeli obecne inwestycje w naukę, sektor cyfrowy oraz przemysł zaawansowanych technologii zostaną utrzymane, Polska ma szansę stać się jednym z ważniejszych ośrodków rozwoju technologii podwójnego zastosowania nie tylko w Europie Środkowo-Wschodniej.  W przeciwnym razie pozostanie przede wszystkim odbiorcą rozwiązań opracowywanych przez większe gospodarki Zachodu, co sprowadzi nasz kraj do roli klienta, któremu inni będą mogli narzucać swoje warunki.   [MI]


Dziękuję, że przeczytałaś/przeczytałeś mój artykuł. Jeżeli chcesz być informowana/informowany o nowych publikacjach, polub i obserwuj profil IKONA.press na portalach Bluesky + Facebook + Linkedin.


Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Archiwalne

Tagi

Bezpieczeństwo międzynarodowe Bezpieczeństwo wewnętrzne Biznes Chińska Republika Ludowa Demokracja Donald Trump Donald Tusk Edukacja Energetyka Etyka Globalne ocieplenie Humanizm Infrastruktura krytyczna Klimat Kosmos Kryzys gospodarczy Legislacja Ministerstwo Cyfryzacji Ministerstwo Sprawiedliwości NATO Ocean Ochrona obywatela Ochrona przyrody Odnawialne źródła energii Polityka społeczna Prasa i Media Prawa Człowieka Prawa obywatelskie Prawo Praworządność Reżim Rosja Siły Zbrojne Stany Zjednoczone Strategia rozwoju Sztuczna Inteligencja Służba Zdrowia Transformacja energetyczna Transformacja technologiczna Ukraina Unia Europejska Wiedza Wojna Węgry Środowisko